Program Słucham Swoich Klientów

Nie było montażu po raz pierwszy

O montażu przy kawie - zeszyty rozmów z polskimi montażystami Zeszyt drugi rozmowa z Haliną Ketling Prugar Paweł Makowski www. Pomyślałem, że najwięcej nauczę się kiedy porozmawiam z zawodowcami, kiedy zadam im pytania, które chodziły mi po głowie Wierzyłem, że kiedy poznam ich sposób myślenia o montażu, wtedy szybciej i łatwiej ukształtuję swoją osobowość montażową. Uważam, że to było świetne posunięcie.

To było blisko 13 lat temu, od tego czasu rozmowy te leżały na moim dysku.

  • O montażu przy kawie – rozmowa z Haliną Ketling Prugar
  • Małgorzata i Sławomir z Wołomina 26 czerwca Zastanawiam sie skąd tyle negatywnych ocen sklepu Komfort.

Miałem okazję już je stracić i odgrzebywać ze zarchiwizowanych plików pocztowych. Niektórzy montażyści do dziś nie oddali mi jeszcze autoryzowanej wersji, ale jeszcze ich pomęczę. Pytania zadawał więc młody student, bez większego doświadczenia montażowego.

Dziś zapewne pytałbym o zupełnie inne sprawy, byłbym bliżej samego warsztatu i narzędzi, których używa montażysta — czyli w moim rozumieniu, pytałbym o sposób myślenia o materiale filmowym, o bohaterze, o dramaturgi filmu Czekam na Twoje uwagi i komentarze dotyczące tych zeszytów, a także propozycje pytań, które chciałbyś bym zadał zawodowcom podczas pracy nad kolejnymi zeszytami.

Tym razem z punktu widzenia montażysty, który ma 13 lat doświadczenia w tym zawodzie. Członek Polskiej Akademii Filmowej. Jak to się stało jak została Pani montażystką? Studiowałam slawistykę na pierwszym roku Uniwersytetu, kiedy przyszedł nie było montażu po raz pierwszy mnie znajomy z Łodzi, który pracował w Kronice Filmowej i zaproponował pracę w filmie. Slawistyka nie interesowała mnie tak bardzo, więc skorzystałam z tej możliwości. Poszłam do nie było montażu po raz pierwszy, tam zapytano mnie czy mam talent do robót ręcznych, powiedziałam, że owszem.

Najpierw zaczęłam pracować jako pomoc montażysty, z latami zostałam asystentką i ponieważ uznano mnie wtedy za genialną to określenie usłyszałamto awansowałam na montażystkę.

Mieliśmy organizowane wykłady, na których przygotowywano nas do zawodu, opowiadano o filmie, jednak żadnych egzaminów nie było.

ile penis może wzrosnąć

Erekcja podczas znieczulenia jako asystentka u pana Kazimierczaka, który o korzyściach z penisa Kronikę. Z czasem wszyscy chcieli ze mną pracować.

Reżyser przyjechał do Warszawy z drugim negatywem Ford potrafił robić po 11 dubli. Pierwszą montażystką była pani Otocka, ja dostałam montażownie do drugiego negatywu, czyli do wybranych drugich dubli. W ten sposób powstały dwie wersje filmu, moja wersja miała iść za granicę. Ford powiedział wtedy, że moja wersja bardziej mu odpowiada. To był ten moment sukcesu, kiedy awansowałam na samodzielną montażystkę.

Czym jest dla Pani montaż? Ja montaż zawsze porównuję do pracy wydawcy książki, odpowiada temu angielskie słowo editor -tak się określa montażystę.

Komfort.pl - Opinie

Reżyser i scenarzysta nadają treść, tworzą opowiadanie, a montażysta musi to wszystko wygładzić, stworzyć jedną wersję filmu, najbardziej zrozumiałą dla widza. Musi nadać mu rytm i odpowiedni nastrój. Tak to sobie wyobrażam. Zajrzałam do encyklopedii, by sprawdzić co to jest montaż — napisano tam, że montaż to sklejanie dwóch ujęć. To nie ma nic do rzeczy, absolutnie.

Co było dla Pani najtrudniejsze przy pierwszej pracy montażowej? To były straszne czasy, najtrudniejsza była technika. Teraz naciśnie się guzik i zrobione, te dzisiejsze stoły montażowe są bardzo proste. Wtedy były sklejarki i żeby połączyć jedno ujęcie z drugim, należało uciąć klatkę z jednej strony i klatkę z drugiej.

Kotwy mechaniczne i kotwy wklejane – podział, zastosowanie, montaż

Człowiek nie miał żadnych szans żeby coś przymierzyć, wypróbować. Każda taka decyzja musiała być najpierw dokładnie przemyślana. Sam montaż to już jest zabawa, wielka frajda i przyjemność. Dziś technika nie robi już takich trudności, kiedyś pracę zaczynałyśmy od podłożenia dźwięku pod taśmę, teraz już się tego nie robi, bo wszystko jest na jednej taśmie.

Na pewno w pierwszym okresie pracowałam wolniej, z latami nabierałam wprawy. Kiedy wprowadzono angielskie scotche, które pozwalały skleić dwa ujęcia, by potem wyjąć jedno z nich i wstawić inne, było już łatwiej, pojawiła się możliwość swobodnego przemontowywania. Pierwszy scotsch Rodzaj taśmy z elastycznego tworzywa sztucznego o grubości dziesiętnych części milimetra. Tyle jeżeli chodzi o technikę, a potem to już pozostawała praca z reżyserem, umiejętne słuchanie i montaż, który możliwie dobrze realizował to co reżyser chciał osiągnąć.

Jaka była pozycja montażysty w ekipie filmowej w latach 60? Czy to się zmieniało podczas Pani pracy zawodowej? Montażysta był pomocnikiem reżysera do sklejania filmu. Żona Aleksandra Forda, miała na imię Ola, była asystentką, podczas montażu stała za nim i trzymała ujęcia.

Bohater domu walczy z meblami

Ja jeszcze, jak zaczynałam montować, to musiałam być na planie zdjęciowym. Montażystka była zajęta właściwie od początku do samego końca produkcji.

W późniejszym okresie już nie musiała być na planie i bardzo dobrze bo było to zupełnie niepotrzebne. Zdarzało się, że Ford na przykład nie było montażu po raz pierwszy się do mnie jak skończył ujęcie, pytając czy to się sklei z tym czy nie. Na takie pytania da się odpowiedzieć z całą pewnością, dopiero jak już ma się materiał na stole montażowym. To były straszne czasy żmudnej i nietwórczej pracy.

WIBRACJE W SAMOCHODZIE -SKĄD SIĘ BIORĄ ORAZ JAK SOBIE Z NIMI RADZIĆ?

Potem zaczęło się to zmieniać, jak już producentom zaczęło zależeć na czasie, to materiały oglądało się na drugi dzień i wybierało duble, a po tym montażystka siedziała w montażowni i pracowała. Był to jednocześnie taki sprawdzian dla reżysera czy coś trzeba dokręcić czy nie, scena była gotowa już w dni po zdjęciach. Reżyser czekał na opinie montażysty na temat otrzymanych materiałów, zdanie montażysty stawało się cenne. Jakimi narzędziami posługuje się w swej pracy montażysta?

największe największe penisy

Oczami - montażyście potrzebna jest pamięć wzrokowa. Ja oglądając materiał już wiedziałam co z czym skleję.

Radziecka szkoła montażu

Ten moment kojarzenia już w czasie projekcji materiałów jest bardzo ważny. Najprościej było oczywiście zajrzeć do scenopisu i kleić według scenopisu, ale nie o to chodzi. Ważnym wyznacznikiem był też dialog, który pokazywał gdzie trzeba było ciąć. Czy wybory dokonywane podczas oglądania dubli później sprawdzały? Reżyser zazwyczaj szczegółowo wskazywał, które fragmenty z danego dubla chciałby zobaczyć w filmie, wszystkie te uwagi notowała asystentka. Jednak zazwyczaj moje odczucia były zupełnie inne, poza tym ja nic nie notowałam, bo mnie to rozpraszało, skupiałam się na zdjęciach.

Kiedy reżyser wybrał ujęcia, to było święte i ja nie protestowałam. Często jednak trzeba było zrobić forszpan, a ten już był moim dziełem i zawsze sięgałam do materiałów, które ja wybrałam. Dzięki takiemu podejściu reżyserzy później już prosili bym dzieliła się swoimi spostrzeżeniami i byli otwarci na moje sugestie.

Są jednak i reżyserzy, którzy w ogóle nie słuchają tego co montażystka mówi. Wajda słuchał, bardzo dobrze się rozumieliśmy, po jakimś czasie nawet bez słów. Wracając do wyboru dubli, ważną rzeczą jest wybór zdjęć nie koniecznie dobrze wyreżyserowanych, ale dobrych pod względem operatorskim.

ćwiczenia do przywracania montażu mocy

Czasem operator zrobi coś źle, a czasem zaproponuje coś od siebie, co wygląda naprawdę dobrze. Ja bardzo zwracałam uwagę na zdjęcia, szukając tych najlepszych. Wybór właściwego ujęcia jest sprawą pierwszorzędną, co zaczęli rozumieć także aktorzy. Na jego prośbę włożyłam inny dubel Wajda w ogóle nie zauważył. Od której sceny nie było montażu po raz pierwszy zaczynała Pani montaż? Montowało się zwykle na bieżąco, ale jeżeli miałam kilka scen, to zaczynałam od tej, na którą w danym momencie miałam ochotę.

Brałam albo najtrudniejszą scenę uszkodzenie obrażeń penisa miałam ochotę się pogłowić, albo nie było montażu po raz pierwszy kiedy nie mi się nie chciało.

Wszystko zależało od nastroju. Skąd Pani wiedział po zrobieniu pierwszej układki co u siebie samej poprawiać? Ja nigdy nie robiłam układki. Obejrzałam scenę i wiedziałam co z czym skleję.

Układkę można robić w filmie dokumentalnym. Zmontowałam filmów dokumentalnych i uważam, że ten rodzaj filmu jest dużo trudniejszy w montażu niż film fabularny. W tym drugim to dialogi były wyznacznikiem sceny, one mi mówiły co mam pokolei robić, także nie musiałam robić żadnej układki.

Co u siebie samej poprawiać? Kiedy już zmontowałam scenę to albo byłam zadowolona, albo krzyczałam o dokrętki, ale raczej byłam zadowolona. Tak długo siedziałam, aż mi się podobało. Jaki rodzaj scen jest według Pani najtrudniejszy w montażu?

Najtrudniejsze są sceny nakręcone przez operatora, bez udziału reżysera.